Add

Co z inwestycjami na lotnisku Dąbie?

Miało to pozwolić zagospodarować część południową lotniska i przeznaczyć na cele komercyjne. Aeroklub zobowiązał się postawić nowy hangar, a także wystąpić do Urzędu Lotnictwa Cywilnego, by dopełnić formalności związanych z zarejestrowaniem i uruchomieniem lotniska. Wskazuje przy tym, że zanim Aeroservice napisał o nieważności umowy, pisał o tym do władz miasta już w 2003 roku Urząd Lotnictwa Cywilnego. Aeroservice twierdzi, że skoro podział gruntów był niezgodny z prawem wciąż jest współwłaścicielem całej działki. Na dowód przytacza dwie opinie prawne. Lotnisko Dąbie musi więc uważać jak lotnisko Szczecin.

Wczoraj komisja budownictwa miała opiniować projekt porozumienia miasta z Aeroklubem Szczecińskim i Aeroklubem Polskim. Dotyczy ono zagospodarowania lotniska w Dąbiu. To 228 hektarów mających doskonałe położenie. Na jego podstawie miasto miała aeroklubowi użyczyć część swojej działki, na której powstanie nowy pas startowy. Zgodnie z wcześniejszymi umowami, władze Szczecina obiecały zainwestować w pas startowy 20 milionów złotych, 3 miliony w tym roku i 17 milionów w 2010 roku.

Spółka Aeroservice ujawniła dokumenty, które na długie lata mogą wstrzymać jakiekolwiek inwestycje na terenie lotniska w Dąbiu. Nie będzie zarówno nowego pasa startowego dla samolotów jak w lotnisko Szczecin, jak i centrum handlowego, czy też stadionu piłkarskiego. Sprawa dotyczy umowy, która została zawarta w 2001 roku. Do tego czasu było trzech współwłaścicieli lotniska: gmina Szczecin, Aeroklub Szczeciński i Aeroservice.

Trzy strony postanowiły znieść współwłasność. Teren lotniska podzielono na trzy działki, każdy ze współudziałowców dostał proporcjonalny do udziału kawałek ziemi. Zapomniano jednak wystąpić do odpowiedniego ministra o wyrażenie zgody na taki manewr. Właśnie na to niedopatrzenie, zwraca dzisiaj uwagę Aeroservice.

No comments yet.

Sorry, the comment form is closed at this time.